Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #10

She-Hulk vol. 2 #10

She-Hulk vol. 2 #10

"I Married A Man-Wolf"

Postacie
Cytat

John: "We're green to go."

Shulkie: "Sweetie, I am always green to go!"

Streszczenie

Ulicami Manhattanu pędzi skradziony samochód, którym kieruje Ruby Thursday, a z raczej miernym efektem próbuje ją zatrzymać Hellcat. Na szczęście, na miejscu jest także pułkownik Jameson oraz jego zielono-skóra małżonka, których zadaniem jest zapanować nad sytuacją. Shulkie niechętnie opuszcza męża aby zeskoczyć z odrzutowca na ulicę i rzucić się na... Hellcat. Patsy jest wściekła i zaskoczona, że koleżanka atakuje ją, podczas gdy przestępczyni ucieka, ale nowe zasady są nieubłagane: albo rejestracja, albo więzienie. Jen wygłasza długi wywód na temat budowania zaufania społecznego wobec bohaterów i odpowiedzialności za zniszczenia, po czym podsuwa Hellcat odpowiednie dokumenty dodając, że ktoś inny zajmuje się teraz Ruby Thursday. I rzeczywiście, na sąsiedniej ulicy uciekinierka zostaje zatrzymana przez Two-Gun Kida i jego obezwładniającą siatkę elektryczną. Kiedy ten wraca do reszty ze zdobyczą, Patsy właśnie dopytuje się, czy będzie musiała wykonać "manewr Parkera", a Shulkie uspokaja ją, że publiczne zdemaskowanie nie jest konieczne. Matt pomaga Johnowi załadować Ruby Thursday do samolotu i dziękuje za użyczenie broni, a teraz planuje wrócić do biura, aby opowiedzieć o wszystkim Mallory. Na pożegnanie, Patsy gratuluje państwu Jameson i pyta, jak im się żyje w małżeństwie. Jen stwierdza, że chociaż wojna szaleje wokół nich, nigdy nie byli szczęśliwsi.

 

Tymczasem, na wyspie Rykera, Elliot Kohl zostaje doprowadzony do specjalnego pokoju na wizytę małżeńską. Jest tym zdziwiony, bo żona go zostawiła, ale kobieta, która czeka na niego nie jest jego żoną - mówi, że jest prezentem od dowódcy Hydry, za dobrze wykonane zadanie. No, chyba, że naprawdę woli Starfoxa. Kohl zaprzecza i zaczyna się do niej dobierać, a wtedy Pug wychodzi z ukrycia i rzuca nim o ścianę. Wyjaśnia mu, dlaczego strażnicy nie zareagują i domaga się odpowiedzi, dlaczego zeznawał przeciwko Erosowi. Kohl wyznaje w końcu, że na rozkaz Hydry wykorzystał okazję, aby oczernić jednego z członków Avengers, a wszystko, co powiedział było kłamstwem. To trochę psuje teorię Puga, bo skoro ten człowiek nie był przez całe lata pod wpływem zdolności Starfoxa, dlaczego ich efekt nie opuścił Jennifer po kilku godzinach, jak to zwykle bywa. Musi się jeszcze zastanowić, a tymczasem mówi Ditto, który udawał panienkę, że są kwita za numer z baru.

 

Mallory Book próbuje się skupić na rozmowie z klientem, ale ma z tym problemy, bo ciągle wpatruje się rozmarzonym wzrokiem w Andy'ego. W końcu Grey Gargoyle przywołuje ją do porządku i wraca do kwestii niesprawiedliwego pobicie przez Thor Girl, kiedy dokonywał legalnej transakcji diamentów. Proponuje mu, że skoro bohaterka jest zarejestrowana, może załatwić mu w sądzie dostęp do jej danych personalnych, oprócz odszkodowania. W tym momencie, Andy znowu jej przerywa i prosi na słówko. Gdy odchodzą na bok, próbuje ją przekonać, że robi coś niewłaściwego i powinna zrezygnować z prowadzenia tej sprawy. Ona jednak twierdzi, że ma ważny powód aby bronić super-przestępców, ale ulega jego błaganiom, ponieważ go kocha. Ich uściski przypadkiem podgląda Matt.

 

W Excelsiorze trwa właśnie mało poważna dyskusja na temat ewentualnej przeprowadzki, w której Jen próbuje przekonać męża, żeby przez resztę życia pozostali w mieszkaniu tylko we dwoje, a on przypomina jej, że to mieszkanie Puga i powinni znaleźć coś własnego. Rozmowę przerywa dzwonek do drzwi - to listonosz Willie Lumpkin, który zboczył ze swojej regularnej trasy, aby dostarczyć prezenty ślubne, które przez pomyłkę trafiły do Baxter Building. Podczas gdy John wypakowuje kolejne naczynia do sosu, Jen nachodzi myśl, że ich ślub był nijaki w porównaniu z uroczystościami Cage'a i Jessiki oraz T'Challi i Ororo. Mąż przekonuje ją, że najważniejsze jest uczucie, a tymczasem z jednego z pudeł wyłazi mechaniczny pająk i wpełza mu na plecy.

 

W bocznej uliczce, Willie Lumpkin zaczyna złorzeczyć całej rodzinie Jamesonów, a po chwili ściąga maskę i okazuje się, że nie jest to poczciwy listonosz, ale Alistair Smythe - twórca Spider-Slayerów, który ma na pieńku z Jamesonami. Na wysłany przez niego sygnał, mechaniczny pająk gryzie Johna w szyję, a ten pada na ziemię.

 

Pugliese właśnie odbiera od kogoś tajemniczą fiolkę, kiedy dzwoni jego komórka. Jen prosi, żeby jak najszybciej wrócił do domu, bo coś dzieje się z Johnem i żeby po drodze wstąpił do apteki. On jednak ma już lekarstwo, jakiego mu potrzeba.

 

Tymczasem w komiksowym archiwum GLK&H trwa zażarta dyskusja między dwoma pracownikami na temat tego, czy poprzednia seria She-Hulk powinna zostać uznana za vol. 1, czy vol. 3. Stu Cicero rozwiązuje problem, wyjaśniając, że Savage She-Hulk, Sensational She-Hulk i She-Hulk to zupełnie osobne serie z własną numeracją. Przy okazji zwraca uwagę koledze, ze źle ponumerował boxy, bo pomylił rzymskie cyfry, stawiając I po złej stronie V. Nagle, coś przychodzi mu do głowy i pospiesznie opuszcza archiwum.

 

Przed drzwiami apartamentu, Pug jeszcze raz powtarza sobie, co powie Jen. Kiedy Shulkie otwiera drzwi, jest zaniepokojona stanem Johna, ale on prosi, żeby najpierw go wysłuchała i w końcu ujawnia, czego się dowiedział. Jennifer nie chce wierzyć, że jej miłość do Johna jest tylko efektem działania Erosa, ale gdy Pug próbuje wyjaśnić, Jameson wstaje z kanapy dysząc i warcząc, i stwierdza, że Pugliese jest zwyczajnie zazdrosny. Obaj zaczynają się kłócić, a gdy w końcu John oświadcza, że zabrał mu kobietę, Pug nie wytrzymuje i rzuca się na niego. Jameson pada na dywan, a w jego głowie odzywa się znajomy głos. Tymczasem, Shulkie podnosi Puga i przytrzymuje go, naciskając, aby powiedział, o co naprawdę mu chodzi. Zanim jednak cokolwiek powie, Man-Wolf rzuca się na niego i gryzie w rękę.

 

Całą scenę ogląda na swoich monitorach Artie Zix, przerywa mu jednak komunikat Dottie, która informuje, ze Stu Cicero domaga się pilnej rozmowy. Stu wkracza do gabinetu zadowolony z siebie i oświadcza, że odkrył jego tajną tożsamość. Zix nie jest zaskoczony, pyta jednak jak tego dokonał. Stu opowiada, że stało się to właściwie przypadkiem, chociaż już wcześniej coś podejrzewał na podstawie jego rozległej znajomości tematów kosmicznych. Tak czy inaczej, odkrył, że Artie Zix to tak naprawdę RT-Z9 - robot służący Magistrati [patrz: vol.1 #7 - Gil]. Zix gratuluje mu przenikliwości, jednak stwierdza, że nie jest jeszcze gotów się ujawnić, więc strzela do niego z miotacza energii, zmieniając w kupkę popiołu, a następnie wzywa Dottie, żeby ją posprzątała.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.