Avalon » Serie komiksowe » X-Factor: Layla Miller » X-Factor: Layla Miller

X-Factor: Layla Miller

X-Factor: Layla Miller

"Stuff Happens"

Postacie
Zapowiedź

Uwięziona w przyszłości Layla Miller jest świadkiem Rebelii Summersów, która zakończyła się uwolnieniem mutantów. Pytanie, czy zdoła przeżyć do jej zakończenia...

Streszczenie

First they came for the Jews
and I did not speak out because I was not a Jew.
Then they came for the Communists
and I did not speak out because I was not a Communist.
Then they came for the trade unionists
and I did not speak out because I was not a trade unionist.
Then they came for me
and there was no one left to speak out for me.

-- Martin Niemöller --


Osiemdziesiąt lat w przyszłości, obóz koncentracyjny dla mutantów, Brooklyn. Dwójka strażników obserwuje dziewczynę z ogoloną głową, która stoi przy ogrodzeniu. Jeden mówi, że pewnego dnia narysowała na ziemi znak X i stanęła na środku, nie ruszając się od tego czasu. Nie ruszali jej, bo zaczęli robić zakłady, ile wytrzyma. On postawił na dziewięć dni - właśnie tyle minie jutro i jest zdecydowany zgarnąć całą pulę. Jego partnerka stwierdza, że dziewczyna coś wie i to ją przeraża.

 

Minęły jeszcze dwa dni i w końcu strażnicy stracili cierpliwość. Otoczyli ją i spytali wprost, o co chodzi. Layla odpowiada, że o różne rzeczy - na przykład takie jak szczątki satelitów, które krążą sobie w kosmosie i nikt nie zwracał na nie uwagi przez całe lata, aż zostały zapomniane. Statystycznie, szansa na odniesienie obrażeń w wyniku upadku satelity jest znikoma i nie zdarzyło się to jeszcze - aż do teraz. Jak na zawołanie, właśnie w tym momencie, ogromne fragmenty kosmicznego złomu spadają na obóz, niszcząc Sentinele i zabijając strażników. Layla spokojnie czka, aż wszystko się uspokoi, po czym uspokaja konających strażników, że nikt nawet nie zauważy jej ucieczki, a przy okazji wyraża żal, że nikt nie zgarnie puli z zakładu. Zabiera jeszcze kawałek złomu i spokojnie wychodzi przez dziurę w ogrodzeniu.

 

Na wybrzeżu w Atlantic City siedzi stary człowiek i gapi się w horyzont. Podchodzi do niego córka i mówi, że czas już z tym skończyć, ale on uparcie twierdzi, że tego dnia ona wreszcie przyjdzie. To mówiąc, spogląda na zdjęcie Layli. Ona twierdzi, że to samo powtarza od dwudziestu lat, i odchodzi, prosząc, by uważał na siebie.

 

Layla staje przed wystawą sklepową i spogląda na peruki. Zaczepia ją bezdomny, który wypytuje o różne rzeczy, więc mówi mu, że nie zawsze warto pytać, po czym rozbija okno wystawy kawałkiem złomu i zabiera perukę. Bezdomny ostrzega ją, że zaraz zjawi się policja, ale ona mówi, że liczy na to, tak samo jak powinna liczyć Linqon. Kawałek dalej młoda mutantka imieniem Linon ucieka przed wozami policyjnymi, krzycząc, że nic nie zrobiła. Kiedy nie dają jej spokoju, rzuca kulą energii i niszczy jeden z wozów, jednak drugi kontynuuje pościg, wiedząc, że potrzebuje czasu na doładowanie. Tymczasem, Layla spokojnie układa perukę tak, by zakryła tatuaż na twarzy, ignorując krzyki i groźby właścicielki sklepu. Czeka, aż nadbiegnie Linqon, i zatrzymuje ją, pozwalając, by nadjeżdżające z dwóch stron radiowozy zderzyły się na skrzyżowaniu. Potem odciąga ją w boczną uliczkę, pozwalając, by benzyna z wraków dotarła do leżącego na ziemi niedopałka i eksplodowała. Linqon natychmiast ucieka, a Layla rusza w przeciwnym kierunku. Jej śladem podąża chłopak, który podsłuchał jej monologi i zainteresował się tym, co może wiedzieć Layla Miller, która wie różne rzeczy.

 

W zrujnowanym nieco kampusie Empire State University trwają protesty przeciwko represjonowaniu mutantów. Z boku siedzi dwóch chłopaków, którzy generalnie mają gdzieś całą tą sprawę i nie bardzo wiedzą, o co chodzi. Layla pojawia się nagle za nimi i zaczyna opowiadać o tym, że rząd odkrył nowy sposób identyfikacji mutantów dzięki testom genetycznym, a w planach są powszechne testy całego społeczeństwa i kontrola pochodzenia do pięciu pokoleń wstecz. Oni początkowo śmieją się z tego, ale gdy ona pyta, czy są pewni, że ich przodkowie nie nosili genu X, zaczynają się zastanawiać, a po chwili postanawiają dołączyć do protestujących i rozgłosić to, co usłyszeli. Layla tymczasem zwraca się do śledzącego ją Dwayne'a, mówiąc, że może wyjść z cienia. On nie jest specjalnie zaskoczony tym zdekonspirowaniem, bo podejrzewał ją o jakieś telepatyczne zdolności, ale ona twierdzi, ze jest po prosu wyjątkowo kiepskim prześladowcą, i domaga się, by zawiózł ją do Atlantic City. On mówi, że nie ma samochodu, ale ona dobrze wie, że jest złodziejem i to nie stanowi problemu.

 

W drodze Dwayne pyta, skąd wiedziała o rządowym projekcie testów, Layla zaś przyznaje, że wymyśliła to wszystko, by jak najszybciej wiadomość przedostała się do Eternetu przez łącza psychiczne. Ma to być samospełniająca się przepowiednia, a nie chcąc wyjaśniać więcej, zasypia.

 

Atlantic City okazuje się być miastem całkowicie opuszczonym po ataku terrorystycznym sprzed lat. Podczas spaceru nadmorskim bulwarem Layla opowiada, że musiała tu przybyć, bo nie miała innego wyboru - jest tylko pionkiem w wielkiej grze, którego darem i przekleństwem jest świadomość tego faktu oraz znajomość zamiarów graczy. Nagle, ktoś atakuje ich promieniem optycznym, każąc wynosić się stąd, jednak zatrzymuje się, widząc Laylę. Dziewczyna w kolorze rubinu rozpoznaje ją i nie może uwierzyć w to, co widzi, zaś Layla od razu zgaduje, że jest córką tego, który czeka na nią. Ruby przedstawia się, a gdy panna Miller zauważa, że ktoś trafnie dobrał jej imię, po cichu mówi Dwayne'owi, że to właśnie ona podpowiedziała je jej rodzicom na długo zanim zamanifestowały się jej moce. Tymczasem Layla podchodzi do siedzącego na ławce Scotta Summersa i gotowa jest rzucić mu się na szyję z radości, ten jednak atakuje ją niespodziewanie. Oskarża ją o to, że wiedziała, co się wydarzy, ale zataiła to wszystko, skazując mutantów na straszny los i odsłania swoje mechaniczne implanty jako przykład cierpień ogółu. Ona zanosi się płaczem i zrzuca perukę, pokazując, że jej również los nie oszczędził. Mówi o tym, co przeszła, i podkreśla, że wiedziała, co ja czeka, zanim jeszcze to wszystko się zaczęło, ale nie mogła nic poradzić. Potem rzuca się na niego z pięściami i uderzając na oślep, błaga, by ją zabił i uwolnił od tego przekleństwa. Scott jednak obejmuje ją i przeprasza, zapewniając, że wszystko będzie dobrze, chociaż ona wie, że to nie prawda.

 

Później. Ruby robi zdjęcie - dokładnie takie samo jak to, w które Scott wpatrywał się przez kilkadziesiąt lat. Porównują zdjęcia i zauważają paradoksalność sytuacji. Scott pyta, czy wie już, w jaki sposób wróci do swoich czasów, ale Layla mówi, że jeszcze nie pora na to i zapewne jest dla tego jakiś powód. Przebierając się, Layla może wreszcie zamienić kilka słów z Ruby i dowiaduje się, że od prawie kilkudziesięciu lat tkwi ona w formie rubinu, obawiając się wrócić do ludzkiej postaci. Przekonuje ją, że czas oczekiwania się skończył i powinna wyruszyć z nią, by pomóc dziewczynie, imieniem Linqon. Ruby nie chce tego słuchać, więc Layla pyta, czy ojciec mówił jej o marzeniu Xaviera, ona zaś potwierdza i dodaje, że wie też ile osób przypłaciło życiem próbę jego zrealizowania. Panna Miller mówi jednak, że czasy się zmieniły, a lata represji sprawiły, że społeczeństwo zaczyna sympatyzować z mutantami, więc czas jest najlepszy, żeby popchnąć sprawy ku lepszemu. Ruby twierdzi, że nie chce stracić tego spokojnego zakątka, ale gdy Scott wtrąca się, mówiąc, że nie mają tu niczego do stracenia, on oświadcza, że na te właśnie słowa czekała, a skoro już odzyskał dawnego ducha, mogą ruszyć bryłę z posad świata.

 

Manhattan, kilka dni później. Ze wszystkich ekranów w mieście płyną zapewnienia prezydenta o tym, że informacje o programie powszechnych testów genetycznych, które w jakiś sposób wyciekły, nie są do końca prawdziwe i demonizują prawdziwą naturę przedsięwzięcia, które ma chronić społeczeństwo. Na ulicach gromadzą się protestujący, więc prezydent rozkazuje wprowadzić Sentinele, wzywając do poddania się testom pod karą wyjęcia spod prawa. Na Times Square profesor uniwersytetu wzywa do buntu, podczas gdy prezydent zapewnia, że segregacja gatunkowa jest konieczna. Nagle, promień optyczny niszczy jednego z Sentineli, a na dachu stają Ruby i Dwayne, wzywając ludzi, by stanęli ramię w ramię z mutantami w buncie przeciwko tyranii. Pierwsza z tłumu występuje Linqon, a za nią podążają inni.

 

Obserwując to wszystko z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, Layla postanawia zacząć pisać pamiętnik. Jej pierwsza złota myśl brzmi: czasami dobrze jest wiedzieć różne rzeczy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.