Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #570

Fantastic Four #570

Fantastic Four #570

"Solve Everything" - part 1

Postacie
Zapowiedź

Całkowicie nowi twórcy – całkowicie nowe komiksowe doswiadczenie! Bądź z nami, kiedy najnowszy nabytek Marvela – Jonathan Hickman - dołączy do super rysownika – Dale'a Eagleshama - by dać nam Fantastic Four, na które czekamy! Przygoda, rodzina, trudne pytania w mrocznych czasach… zobacz, co stanie się, kiedy Reed Richards spróbuje rozwiązać każdy problem.

Cytat

Wizard: "You pretend that there's something wrong with me, but I know you see the same things I do. Math is the language of God, Richards. We've both done the calculations... This world is going to tear itself apart and there's nothing either of us can do to stop it. We've been judged."

Streszczenie

Dawno temu. Młody Reed stoi przerażony na krawędzi swojego domku [a raczej "laboratorium" – przyp. S_O] na drzewie i mimo zapewnień ojca, że go złapie, rezygnuje ze skoku. Nathaniel tłumaczy mu więc, że nie ma nic złego w strachu, ani nawet w ponoszeniu porażki, a najgorszą rzeczą jest zrezygnować, nawet nie próbując. Reed zastanawia się przez chwilę, po czym skacze.

Dzisiaj. Razem z resztą drużyny, Reed walczy z czterema gigantycznymi robotami, z których każdy został zaprojektowany w taki sposób, by pokonać konkretnego członka drużyny. Thing atakuje więc robota zaprojektowanego przeciw Reedowi, po jego powaleniu odnajdując w środku człowieka. Richards rozpoznaje w nim Wizarda, a Johnny, korzystając z termowizji, odkrywa, że pozostałe machiny też posiadają operatorów.

Tymczasem, gdzieś na Manhattanie, Wizard, w towarzystwie małego chłopca, narzeka na swoich synów i fakt, że zawsze go zawodzą. Postanawia samemu wszystko załatwić.

Okazuje się, że pilotami wszystkich czterech robotów były identyczne klony Wizarda. Po zdjęciu kasku jednemu z nich Reed odkrywa ich mechaniczne umysły oraz, co gorsza, uzbrojone bomby atomowe. Namierza sygnał łączący klony-roboty z bazą, po czym teleportuje się do siedziby złoczyńcy [najwyraźniej wśród swoich gadżetów ma "translokator" – przyp. S_O], gdzie znajduje kolejne zbiorniki z rosnącymi klonami. Wittman wita go, stwierdzając, że zabawa w Boga przestaje być "zabawą", gdy podchodzi się do niej śmiertelnie poważnie i proponuje swojemu przeciwnikowi naprawienie błędów popełnionych przez Stwórcę – wystarczy zdetonować bombę, a wszystko spłonie do ziemi i będą mogli zacząć od początku. Fantastic stwierdza, że Wizard jest szalony i oplata go, nim ma on szansę zdetonować bombę.

Wieczorem Reed kończy opowiadać swoim dzieciom przygodę, jaką przeżył dzisiaj razem z resztą drużyny. Franklin chce usłyszeć jeszcze jedną historię, ale Reed się sprzeciwia – pora już bowiem do łóżek. Gdy odprowadza syna do jego pokoju, ten pyta, co właściwie stało się z synem Wizarda, którego Reed znalazł w jego bazie, Richards wyjaśnia więc, że władze znajdą mu odpowiedni dom. Następnie udaje się do kuchni, gdzie Johnny, parodiując teleturniej, wrabia Bena w weekendowy wyjazd na Nu-World. Sue udaje się do sypialni, ale gdy pyta męża, czy też idzie, Reed przypomina sobie, jak podczas walki Wittman stwierdził, że wszystko jest z nim w porządku i że Richards, tak samo jak on, wie, że nadchodzi koniec. Wmawia Susan, że musi popracować nad pewnym pomysłem i udaje się do laboratorium.

Wchodzi do swojego "pokoju stu pomysłów" [pierwszy raz widzianego w Fantastic Four #542 – przyp. S_O], zastanawiając się nad tym, jak ostatnio zbudował urządzenie, które miało wyłowić z Multiversum odpowiedzi na wszystkie kłopoczące go pytania – w tym także pytanie o tych, którzy również szukają tych odpowiedzi. Korzystając z tajnego przejścia wchodzi do pomieszczenia, w którym znajduje się ów wynalazek – The Bridge [patrz: Dark Reign: Fanstastic Four #1-5 – przyp. S_O]. Uruchamia urządzenie i łączy się z istotami, które za jego pomocą wyciągnęły do niego rękę, po czym pyta, jak może rozwiązać każdy problem. Jedna z trzech osób, które okazują się alternatywnymi Reedami, odpiera, że należy to zrobić agresywnie. Następnie Reedowie zabierają Fantastica ze sobą do kieszonkowego wymiaru, w którym znajduje się siedziba ich Rady – w całości złożonej z wszelkiego rodzaju Reedów Richardsów. Gdy tylko "nasz" Reed z wchodzi do środka, rozlega się alarm informujący, że Ziemia-2012 została zaatakowana przez Galactusa. Mr. Fantastic pyta więc, czy zadaniem Rady jest chronienie Ziem przed atakami, ale jego przewodnik odpiera, że ich cele są znacznie szersze, tak jak to nakreślili Założyciele. Gdy Reed pyta o nich, pojawia się przed nim trzech kolejnych Richardsów, każdy z nich noszący Infinity Gauntlet. Jeden z nich stwierdza, że nadszedł czas, by Reed osiągnął swój pełny potencjał.

Autor: S_O

Galeria numeru

Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570 Fantastic Four #570

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.