Avalon » Serie komiksowe » Moon Knight vol. 5 » Moon Knight vol. 5 #1

Moon Knight vol. 5 #1

Moon Knight vol. 5 #1

"The Bottom" - chapter 1: "The Fun Stuff"

Postacie
Streszczenie

Kiedy nagle z ziemi wyłania się wielki potwór, zajmują się nim Fantastic Four. Kiedy Magneto próbuje usunąć z Ziemi ludzką rasę, przybywają X-Men. Gdy Ziemi zagraża inwazja z kosmosu, Avengers stawiają jej czoła. Ktoś jednak musi zajmować się tym, co dzieje się w mieście. Jest oczywiście Spider-Man, który zawsze ma pełne ręce roboty z jakimiś super-ofermami i jest Daredevil, który zajmuje się zorganizowaną przestępczością w Hell's Kitchen, ale to właśnie Moon Knight zajmuje się drobnymi opryszkami i cwaniaczkami. Nie narzeka jednak, bo to najfajniejsza część roboty. Na przykład, kiedy rzuca się ze swojego samolotu na samochody ścigających się gangsterów i kilkoma sztuczkami zmusza ich do wjechania w siebie nawzajem. A kiedy próbują wyczołgać się z wraków i jeszcze strzelać do niego, może połamać im ręce. Pewnie, był kiedyś w Avengers - to prawie reguła w tym mieście, ale zrezygnował, kiedy zesłali go na zachodnie wybrzeże. Poza tym, Hawkeye ciągle go wkurzał, bo śmiał się z kostiumu. Nie mógł pojąć tego, że ubiera się na biało, aby być dobrze widocznym w nocy. Aby jego przeciwnicy dobrze go widzieli i od razu wiedzieli, z kim mają do czynienia. Aby się go bali. Tak jak ten cwaniaczek, który właśnie upuścił ze strachu broń i którego może okładać kastetem do nieprzytomności. To jedna z tych rzeczy, o których nie powiedział Avengers - element kultu. Walka, strój, pojazd w kształcie półksiężyca - to wszystko jest częścią jego służby jako kapłana Khonshu i narzędzia zemsty. To wszystko sprawia, że ta robota jest taka fajna.

Gdy na miejscu wydarzeń pojawiają się odpowiednie służby, Moon Knight jest już na pokładzie swojego pojazdu. Wszystko poszło szybko i sprawnie - tak jak lubi. Lubi też działać sam, co nie znaczy, że musi żyć sam. Ma przyjaciół, takich jak Frenchie, który pilotuje pojazd. Ma dom, do którego może wrócić. Ma też kobietę, do której może wrócić i która go kocha - Marlene. Od lat wyglądało to tak samo: przemoc, przyjaźń, miłość. I Khonshu. Fajna robota.

Ale Khonshu go opuścił. Przyjaciele go opuścili i ukochana go opuściła. Nie jest już kapłanem i nie jest bohaterem. Jest samotnym człowiekiem, przykutym do wózka inwalidzkiego, któremu nie zostało nic oprócz pustych butelek i pustego domu.

Wszystko zaczęło się tej nocy, kiedy upadł i połamał nogi. Pokonał Bushmana, ale sam również został pokonany. Gdy został kaleką, stał się złośliwy i zgorzkniały. Zaczął pić, a wtedy wszyscy po kolei zaczęli się od niego odwracać. Marlene jednak została. Kiedy musiał sprzedać część majątku, również trwała przy nim. Kiedy pogrążał się coraz bardziej, była przy nim. W końcu doszedł do wniosku, że robi to z litości i uderzył ją. Wtedy odeszła i został całkiem sam. Teraz nie może nawet utrzymać w drżących rękach fiolki z lekami, nie mówiąc już o tym, by wstać z wózka i podnieść zakrętkę. Próbuje, ale upada znowu. Szukając oparcia, ściąga pokrowiec z posągu Khonshu - tylko to mu zostało. Patrząc na oblicze swego boga z kolan błaga, aby pozwolił mu znowu być bohaterem - tylko to mu zostało.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Moon Knight vol. 5 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.