Avalon » Serie komiksowe » Moon Knight vol. 5 » Moon Knight vol. 5 #6

Moon Knight vol. 5 #6

Moon Knight vol. 5 #6

"The Bottom" - chapter 6: "Glories Such As These"

Postacie
Streszczenie

Taskmaster wygrzebuje się z gruzów i strzela kilka razy do Moon Knighta, jednak ten nie zwraca uwagi na bełty wbijające się w jego ramię. Widząc jak się zbliża, Tasky powtarza sobie, że jest lepszy i może go zabić, a dla poparcia tych słów wyciąga swój miecz. Spector spokojnie staje przed nim i oświadcza, że może go zabić, ale pewnie i tym razem taki stan rzeczy długo się nie utrzyma. W tej sytuacji, przeciwnik rzuca broń i zaczyna błagać o litość. Zawsze tak jest, tylko najlepsi nie błagają. Bushman nie błagał, kiedy zdzierał mu skórę z twarzy, a teraz w taki sam sposób zbliża ostrze do twarzy Taskmastera, powoli przecina maskę i zrywa ją, a ten krzyczy z przerażenia. Moon Knight zostawia go jednak i podchodzi do okna. Wśród resztek biurka znajduje swoje akta i zabiera je, ale teraz najbardziej interesuje go popisowy skok chwały. Widząc sylwetkę Moon Knighta na nocnym niebie, Profile puszcza pawia z wrażenia, a Marc spokojnie ląduje kawałek dalej, w parku, gdzie czeka na niego Marlene.

Następnego ranka, Marc wreszcie pozbywa się obfitego zarostu, kończy przeglądać swoją teczkę i wychodzi - tym razem dając Samuelowi dzień wolny. Udaje się do muzeum, gdzie pracuje Marlene i oferuje jej wspólny lunch. Ona jednak stwierdza, że jej życie się zmieniło i nic już nie będzie jak dawniej, ale mimo to zgadza się na obiad w tutejszej stołówce. Podczas rozmowy przy kawie ustalają, że nie są już parą i nie będą robić nic na siłę. Następnie, Marc udaje się do sali gimnastycznej, gdzie Jean-Paul przechodzi rehabilitację pod okiem swojego chłopaka i pomaga mu przyzwyczaić się do chodzenia z nowymi protezami. Udaje się też na spotkanie ze swoim doradcą finansowym, który informuje, że istnieje poważna szansa na odzyskanie części majątku, kiedy jedna ze spółek Spector Corp wejdzie na rynek z nowym patentem sekwencjonowania DNA.

Mija miesiąc, odkąd Moon Knight wleciał swoim pojazdem w budynek Komitetu. W mieszkaniu Marca znowu pojawia się Crawley. Spector przeprasza go za to, co stało się ostatnio [Moon Knight vol. 5 #2 - Gil], ale on gotów jest zapomnieć o wszystkim, jeśli nie będą do tego wracać. Dziękuje mu też za to, że sprowokował go do spotkania z Frenchiem, bo to zapoczątkowało łańcuch wydarzeń, które wszystko zmieniły. Crawley nie przypomina sobie jednak, żeby zrobił coś takiego, a kiedy skupia się na tym, wydaje mu się, ze tuż przed wyjściem poczuł coś, co kazało mu wspomnieć o Jean-Paulu, a to coś pochodziło od posągu Khonshu. Wydaje mu się jednak, że był to jakiś cień i nie potrafi dokładnie przypomnieć sobie, co zaszło.

Wieczorem, kiedy Marc przegląda gazety, znowu w pokoju pojawia się Bushman. Stwierdza, że chociaż Spector nieźle się spisał i wrócił do formy, to jednak dał ciała, bo Taskmaster i członkowie Komitetu wyszli z tego cało. Przypomina mu, że prawdziwe oblicze zemsty reprezentuje teraz jego własna twarz, pozbawiona skóry. Marc ignoruje go, ale Bushman nawija dalej o tym, jak pomysł z wbiciem helikoptera w budynek przyciągnął uwagę mediów, ale to nie to samo, co litry przelanej krwi. W końcu jednak irytuje go to ignorowanie i przypomina, ze Spector nie raz już się go wypierał i gdyby wiedział, że taki z niego niewdzięcznik, wybrałby sobie innego awatara. Marc tymczasem wyciąga z szuflady młotek, podchodzi do posągu i oświadcza, że ostatni raz dał się tak wykorzystać. Z wściekłością uderza w twarz posągu krzycząc, że wszystko co się stało, jest jego winą. Potem zamierza się na Bushmana, ale młotek przenika przez niego. Khonshu/Bushman oświadcza, że nie ma sensu wyżywać się na posągu, bo on istnieje w głowie Spectora, a żeby tego dowieść, zabija go tu i teraz. Po jakimś czasie, wskrzesza go jednak mówiąc, że to już trzeci raz i przypominając, że ich układ polega na wzajemnej pomocy sobie. To, co się stało, jest tylko winą Marca - to on stracił zapał, opuścił się i wypadł z czołówki, a potem się poddał zupełnie i zapomniał o zemście. Przez to, ludzie zapomnieli o zemście, a zapominając o niej, zapomnieli też o Khonshu. Bogowie jednak nie poddają się tak łatwo i walczą o swoje, a przy tym walczą nieczysto. Dlatego wykorzystał chęć zemsty Komitetu i ukierunkował ją właściwie. Dlatego wykorzystał Bushmana, a to, co Moon Knight mu zrobił, wzbudziło taki strach, że odzyskał siły. Wiedział, że nastanie taka chwila, kiedy Marc znowu zwróci się do niego i to mocniej, niż kiedykolwiek - musiał tylko przypomnieć mu o tym. A kiedy raz poczuł smak zemsty, pewne było już, że nie wyrzeknie się go znowu. Wie, że to wszystko mu się podoba - przyjaciele, pieniądze, miłość, a także zemsta i krew do przelania. Tak długo, jak będzie szerzył zemstę, wszystko będzie dobrze. Marc jednak nie zgadza się z tymi słowami - twierdzi, że jest inny, że jest bohaterem. Khonshu śmieje się z tego stwierdzenia i pokazuje mu definicję awatara ze słownika - według niej, są jednym i tym samym.

Marc siedział przez wiele godzin sam po ciemku. W końcu wyciąga z teczki akta człowieka o pseudonimie Profile i postanawia go odnaleźć. Wie o jego umiejętnościach i chce wiedzieć, co mówią o nim. Dlatego wpada przez okno do mieszkania tego człowieka i zmusza go, by przyjrzał mu się uważnie i powiedział, co widzi. Ten jednak krzyczy tylko z przerażeniem: "O Boże! Nie!"

Po nocnym patrolu, Spector wraca do domu i staje przed posągiem Khonshu. Po wszystkim, co widział i czego doświadczył jest pewien jednego - to jest jego życie i nie będzie miał innego. Tym razem jest tu z nim jednak kobieta, która dotyka go czule.

W innym miejscu, dokładnie o północy, młoda kobieta zostaje brutalnie zamordowana, a jej ciało ułożone na zegarze, wymalowanym krwią na podłodze.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Moon Knight vol. 5 #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.