Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #34

Exiles #34

Exiles #34

"A Second Farewell" - part 2

Postacie
Cytat

Talia, walcząc z Vi-Lockami: "These techno refugees from Night of the Living Dead are still pumping - along with their nastiness!"
Półprzytomna Mariko: "Don't wanna go to a techno club, T.J. Too tired..."

Streszczenie

Na pustyni w Nevadzie, w pobliżu Las Vegas, późnym wieczorem pojawiają się dwie osoby. Talia ma dużo do powiedzenia na temat nieprzyjemnego skoku, stanu własnego żołądka i przypuszczalnego stanu swojej towarzyszki, podczas gdy Mariko jest w stanie jedynie przytakiwać [jeszcze nie doszła do siebie, po starciu z wampirami w #32 - przyp. Gil]. T.J. zauważa, że są same i zaczyna wołać towarzyszy - wszystkich z wyjątkiem Iliany. Zamiast tego wyraża nadzieję, że może gdzieś ją zgubili. Mariko ożywia się nieco, ale pogadankę na temat jej stanu przerywa pojawienie się niespodziewanego towarzystwa. Okazuje się, że wróciły na planetę opanowaną przez Legacy Virus i właśnie zbliża się banda Vi-Locków, mających ochotę na ludzkie mięso.


Talia podejmuje walkę, rzucając w koło hex-bolty równie skutecznie, jak epitety pod adresem przeciwników. Krzyczy, żeby Mariko ruszyła się i zabrała ich stąd, ale ona ledwie dochodzi do siebie. Przeciwników przybywa, ale kiedy zaczynają otaczać Nocturne, w ostatniej chwili wybuchają atomowe płomienie i Sunfire wyciąga towarzyszkę z opresji. Jednak po chwili lotu traci siły i obie zaczynają spadać.


Mariko budzi się w szpitalnym łóżku z potwornym bólem głowy. T.J. przeprasza ją - ten ból to jej sprawka, gdyż musiała opanować jej ciało, żeby uchronić obie przed śmiertelnym upadkiem. Stojący obok dr Pym informuje, że była nieprzytomna przez 32 godziny. Mariko dopiero teraz rozpoznaje to miejsce. Pym mówi, że dzięki pomocy bogów Asgardu oczyścili już 80% populacji zakażonych, ale wciąż istnieją grupy stawiające opór. W tej chwili do sali wpada Spider Woman. Właśnie dowiedziała się o poprawie stanu Mariko i bardzo cieszy ją ta wiadomość.


Również Mariko cieszy się na jej widok, choć jej stan nie pozwala odpowiednio tego wyrazić. Obie panie twierdzą, że tęskniły za sobą, myśląc, że nigdy się już nie zobaczą, wymieniają komplementy, a w końcu przytulają się i całują. Dr Pym sugeruje Talii, że powinni wyjść, jednak ona jest pewna, że tym dwóm nie przeszkodziłaby nawet seria z karabinu.


Później. Mariko przytula się do Mary, kiedy leżą razem w łóżku i pyta, kiedy zdała sobie sprawę ze swoich homoseksualnych skłonności? Mary odpowiada, ze zawsze tak czuła. Już w szkole podstawowej zakochała się w swojej nauczycielce i rozpowiadała dookoła, że się z nią ożeni. W zamian Mariko opowiada, że zakochała się w swojej najlepszej przyjaciółce. Myślała, że to normalne, ale okazało się, że przyjaciółka nie odwzajemnia tego uczucia. Ale to już nie ważne, poradziła sobie z tym, a przynajmniej twierdzi, że tak jest - to pomaga.


Minęło dwanaście dni. Avengers, w towarzystwie dwójki Exiles, wracają do bazy po akcji przeciwko Vi-Lockom. Mariko i Mary świetnie się bawią, żartują i umawiają się na kolację. Obserwująca je Talia nie wygląda jednak na rozbawioną.


Dwa dni później. Nocturne i Sunfire rozmawiają w ogrodzie. Talia stara się uświadomić towarzyszce, by nie angażowała się za bardzo w związek z Mary. Mariko nie chce tego słuchać. Twierdzi, że zna ryzyko i jest na nie gotowa. W to znowu wątpi T.J. Przypomina jej o warunkach misji Exiles: prędzej czy później znikną z tego świata; może przeniosą się do następnego, a może wrócą do własnych, zmienionych rzeczywistości. Tak czy inaczej, oznacza to bolesne rozstanie. Kto jak kto, ale ona dobrze wie, jak bolesne jest pozostawienie za sobą kogoś, kogo się kocha. Całą rozmowę słyszy Mary, ukrywająca się za drzewem.


Kolejne cztery dni minęły. Mariko i Mary siedzą w pustym kinie. Sunfire nie rozumie, po co tu przyszły, skoro Avengers mają dostęp do najnowszych technologii? W odpowiedzi słyszy, że liczy się nastrój tego miejsca. Przez chwilę droczą się i żartują, ale nagle dobry nastrój znika. Mary mówi, że słyszała tamtą rozmowę i że Talia może mieć rację. Może powinny pomyśleć racjonalnie i nie angażować się tak bardzo? Mariko jest wściekła. Oświadcza, że nie zamierza się poddać, nie teraz. Całe życie zmagała się z otoczeniem, z rodzicami, z faktem bycia mutantem i lesbijką. Tutaj, z nią, pierwszy raz poczuła się szczęśliwa i zamierza wykorzystać ten czas, nie ważne, czy będzie to dziesięć minut, czy pięćdziesiąt lat. Mary rozumie to. Po chwili przytulają się i wraca dobry nastrój, znowu zaczynają żartować.


13 dni, 4 godziny i 33 minuty później. Sunfire i Spider Woman wracają z kolejnej misji. Mary jest wściekła, twierdzi, że Captain America to palant. Dopiero co wyszedł z infekcji, a już rozstawia Avengers po kątach. Mariko żartuje sobie z sytuacji, pocieszając przyjaciółkę. Kiedy ona czesze się przed lustrem, Mary wchodzi do łazienki. Szykując kąpiel, opowiada o tym, jak razem z Icegirl zdobywały kiedyś jaśminowe mydło oraz o planowanej imprezie, na która dr Pym nie chce się zgodzić. Nagle Mariko czuje coś dziwnego. Zanim zdąży się odwrócić, znika. Wychodząc, Mary znajduje tylko szczotkę na podłodze.


Trochę później, Beast potwierdza sygnaturę teleportacji charakterystyczną dla Exiles. To znaczy, że Mariko i Talia przeniosły się do innego świata. Hank pyta, czy wszystko jest w porządku? Mary potwierdza, jednak nie brzmi to wiarygodnie. Po chwili dodaje, że nie, ale to pomaga, kiedy mówi, ze tak. Uśmiecha się, chociaż po jej policzkach płyną łzy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #34

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.